王短鸟
王短鸟
Głupie pieniądze, bezmyślne do kupienia okb
17Obserwowane
8,1 tys.obserwujący
Feed
Feed
Zastawiłem OKB, pożyczyłem 20 tysięcy dolarów i wypłaciłem, łącznie pożyczyłem 55 tysięcy dolarów, czyli 370 tysięcy juanów.
Wydałem trochę pieniędzy na klimatyzację, mam długi na karcie kredytowej, Alipay, Huabei, JD Baitiao i tak dalej.
Potem trzeba też spłacić kredyt hipoteczny. Razem mam około siedemdziesięciu do osiemdziesięciu tysięcy długu.
Łącznie wydałem 135 tysięcy juanów.
Po spłacie powinno coś zostać, planuję przelać to na kartę hongkońską, żeby użyć na nowe emisje akcji na giełdzie w Hongkongu.
Ostatnio widzę, że wszyscy zarabiają na nowych emisjach akcji na giełdzie w Hongkongu.
Jeśli tym razem uda się dostać, to będę kontynuować inwestowanie.




Widziałem wiele historii o szybkim wzbogaceniu się dzięki diamentowym rękom.
Kiedyś też zarobiłem dużo pieniędzy dzięki diamentowym rękom.
Potem kontynuowałem tę metodę.
W efekcie znowu straciłem wszystko przez diamentowe ręce.
Czy naprawdę powinno się mieć diamentowe ręce? To chyba nie jest podstawowy czynnik decydujący o tym, czy można zarobić.
Albo to tylko pozór, albo kwestia szczęścia i prawdopodobieństwa.
Te same diamentowe ręce – 50% szans na szybkie wzbogacenie się i 50% na utratę wszystkiego, albo inny stosunek.
Diamentowe ręce powinny być bardziej jak hazard.
Hazard też ma wygrane i przegrane, niektórzy dzięki niemu osiągnęli wolność finansową, inni stracili wszystko i rodziny.
Może diamentowe ręce, podobnie jak hazard, nie są ani pochwałą, ani krytyką, raczej neutralnym określeniem.
Diamentowe ręce nie są niczym szlachetnym.
Hazard też nie jest czymś, czego nie można otwarcie przyznać.
Teraz uważam, że najważniejszy jest zmysł, ale to słowo zawiera w sobie zbyt wiele.
Mieć dobry zmysł jest bardzo trudne, nie da się tego nauczyć, to bardziej droga.
Droga, którą można opisać, ale nie jest to zwykła droga.
To wyczucie, umiejętność wyważenia.
Uważam, że mam słaby zmysł, zawsze mam problem z perspektywą patrzenia na sprawy.
Więcej obserwuj, więcej myśl, więcej podsumowuj, z różnych perspektyw, słuchaj więcej ludzi.
Jeśli ciągle trzymasz się swojego sposobu i ciągle tracisz pieniądze, to na pewno problem leży po twojej stronie.

Moja mama nie jest wykwalifikowanym traderem.
Poza handlem warzywami, jej największa transakcja w roku to sprzedaż rocznego plonu kukurydzy.
Czeka, aż pojawi się odpowiednia cena, zanim sprzeda.
W końcu to nasz roczny dochód dla pięcioosobowej rodziny.
Ale za każdym razem jest trochę żal.
Lepiej byłoby sprzedać wcześniej, bo wilgotność jest większa i można trochę więcej dociążyć wagę.
Lepiej byłoby sprzedać później, bo potem cena tak bardzo wzrosła.
Pamiętam, że najbardziej udana sprzedaż to 50 tysięcy juanów.
Po otrzymaniu pieniędzy mama ostrożnie liczyła je kilka razy, a potem włożyła do czarnej, już mocno zniszczonej torby foliowej.
Następnego dnia, zanim tata pojechał ciągnikiem do miasta, żeby wpłacić pieniądze do banku,
mama długo go prosiła, żeby był ostrożny.







